Koszty prowadzenia firmy II

Pierwszy dzień pracy upłynął dobrze. Ed skończył malowanie jednej części domu, od frontu pomalował zaś ściany dookoła okien. Tego wieczoru wrócił do domu zadowolony ze swojej pracy. Drugi dzień minął podobnie Ed pomalował front domu i zaczął malować garaż. Trzeciego dnia skończył garaż i zaczął tył domu. Zobaczył, że z tyłu dom jest bardziej zniszczony z powodu wpływu pogody. Zanim położył nową farbę musiał poświęcić trochę czasu na zdrapanie starej. W ten sposób spędził resztę trzeciego dnia i większość czwartego. Zaczął malować dopiero późnym popołudniem czwartego dnia. Ponieważ „wypadł” z planu, pracował do nocy i skończył po ósmej, kiedy komary i ćmy ściągające do światła wygoniły go do domu. Skończył zmęczony i zniechęcony. Wiedział, że będzie musiał poświęcić dodatkowo 2 dni, aby skończyć pracę. Powróciwszy do pracy rankiem piątego dnia, ku swemu zaskoczeniu, Ed zauważył, że wszystko to, co malował wczoraj wieczorem było upstrzone owadami, które przykleiły się do farby. Pojechał do miasta, aby kupić stalowe wiórki do oczyszczenia ściany z owadów. Kiedy kończył, tak bolały go ręce, że prawie już nie mógł utrzymać pędzla. Poza tym zauważył, że oczyszczona powierzchnia jest podrapana i matowa i że będzie musiał ją jeszcze raz pomalować. Resztę dnia spędził ponownie malując tę ścianę. Ed powrócił szóstego dnia myśląc, że będzie mógł już skończyć tył domu, lecz kiedy przyjrzał się swojej pracy z porzedniego dnia zauważył, że część pomalowana dwoma warstwami farby wygląda inaczej niż ta pomalowana jedną warstwą. Musiał więc drugą część pomalować jeszcze raz, żeby wyglądały tak samo. Zabrało mu to nie tylko więcej czasu, ale wymagało także dodatkowej ilości farby. Ta przygoda z owadami kosztowała go dodatkowe 2 galony farby. Dom, który malował Ed, znajdował się 20 km od jego domu. Codzienny dojazd oraz wyjazd po stalowe wiórki i dodatkową farbę dał w sumie 320 km, które Ed przejechał swoją półciężarówką. Ed zapomniał włączyć koszty użytkowania samochodu do rachunku. 15$ wydał na paliwo, dodatkowe galony farby kosztowały go 42$, a stalowe wiórki 3$. Przeciętnie wydawał 4$ na lunch w pobliskiej restauracji fast-food, co w sumie dało 32$. Tak więc w sumie Ed wydał dodatkowo 92$. Ed obiecał, że po zakończeniu każdej pracy będzie zwracał ojcu 50$, dopóki nie odda całej sumy. Po odliczeniu kosztów farby, spłaty ojcu i dodatkowo poniesionych kosztów, Edowi pozostało tylko 178$. Zamiast 40 godzin praca zajęła mu 67 godzin i w ten sposób za godzinę zarobił 2,66$, to jest mniej niż wynosi minimalne wynagrodzenie w USA. Ed zyskał pewne doświadczenie malując dom swojego dziadka. Nie potrafił jednak oszacować swoich wydatków. Dostał pouczającą lekcję i cieszył się, że zgodził się na malowanie tylko jednego domu, zanim przekonał się, jak duże mogą być nieprzewidziane koszty. Właściciele domu, który malował Ed, wystawili mu bardzo dobrą opinię i tego lata pomalował on jeszcze kilka innych domów. Nigdy jednak nie zapomni lekcji, której nauczył się podczas swojej pierwszej pracy.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dzień dobry, Jestem właścicielem firmy, prowadzę ja od 10 lat z sukcesem. Moje mikroprzedsiębiorstwo to zarówno forma zarabiania na życie jak i pasja. Na blogu umieszczam wszystkie istotne według mnie informacje o biznesie i księgowości!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.